Victron Cerbo GX
Victron Energy · sterownik instalacji fotowoltaicznej i bateryjnej · Cerbo GX
czym to jest
Sterownik zbierający całą instalację energetyczną w jedno miejsce: falowniki, regulatory ładowania, baterię z własnym układem zarządzania i licznik energii. Sam nie produkuje ani nie magazynuje prądu. Jest punktem, w którym wszystkie te urządzenia się spotykają i mówią jednym językiem.
Obudowa 154 × 48 × 78 mm, montaż na ścianie albo na szynie DIN (przez osobną przejściówkę), IP20, zakres pracy od −20 do +50 °C. Zasilanie stałoprądowe 8–70 V, pobór 2,8 W przy 12 V.
Zasilania po skrętce nie przyjmuje i producent zaprzecza temu wprost: „nie może być zasilane przez żadne inne połączenie, w tym Ethernet lub USB". Gniazdo sieciowe jest izolowane poza ekranem, więc producent zaleca kabel nieekranowany.
Trzy ściany, każda o innym przeznaczeniu. Pokrywa z dwiema diodami (WiFi i Bluetooth), ściana z zaciskami — cztery wejścia pomiaru poziomu, cztery wejścia temperatury, cztery wejścia cyfrowe, dwa przekaźniki, wejście zasilania, gniazdo karty pamięci i wpuszczony przycisk — oraz ściana komunikacyjna z gniazdami magistral i sieci.
Uwaga na wersje. W nowszych egzemplarzach gniazda sieciowe są obrócone o 180 stopni wobec pierwszej wersji, a trzecia para zmienia nazwę z BMS-Can na VE.Can 2. Osobnym urządzeniem jest Cerbo-S GX: bez BMS-Can, bez Bluetooth i bez ani jednego wejścia pomiarowego.
co z niego odczytujemy
To jest najbogatsze źródło danych energetycznych, jakie mamy — i praktycznie wszystko jest tu podane osobno dla każdej fazy, co przy instalacji trójfazowej decyduje o tym, czy w ogóle da się coś zdiagnozować.
Bateria — nie tylko „ile procent":
- Stan naładowania i stan zdrowia — pierwszy mówi, ile energii jest teraz, drugi ile jej jeszcze zmieści się za rok.
- Napięcie, prąd i moc oraz pojemność znamionowa i temperatura.
- Napięcie najsłabszego i najmocniejszego ogniwa oraz rozrzut między nimi w miliwoltach. To jest liczba, po której poznaje się zużywającą się celę, zanim padnie cały pakiet — i nie widać jej w żadnym uśrednionym odczycie.
- Skrajne temperatury ogniw.
- Limity ładowania i rozładowania narzucane przez układ zarządzania baterią. Gdy instalacja „nie chce ładować", to zwykle te limity, a nie awaria.
- Słowny stan pracy baterii — ładowanie, rozładowanie, podtrzymanie.
Przepływ energii, osobno na każdej fazie:
- Moc pobierana z sieci lub do niej oddawana na L1, L2, L3 i łącznie. Znak mówi kierunek.
- Moc odbiorników na każdej fazie i łącznie.
- Produkcja z paneli — osobno po stronie stałoprądowej i osobno po przemiennej, z informacją, w którym miejscu instalacji ta druga jest wpięta.
- Regulator ładowania: nazwa, moc bieżąca, napięcie na panelach i uzysk od początku doby.
Poza energią: lista aktywnych alarmów oraz pełny zestaw danych o łączu sieciowym — prędkość, dupleks, liczniki błędów i opadnięć, ocena jakości łącza.
jak rozmieszczone są gniazda
Na ścianie z zaciskami jest, od lewej: gniazdo karty pamięci, trzy listwy wejść (poziom, temperatura, wejścia cyfrowe), dwa przekaźniki, wejście zasilania i tuż nad nim mały wpuszczony przycisk sterujący punktem dostępowym WiFi, Bluetoothem i resetem sieci. Położenia wszystkich ośmiu elementów są zmierzone co do dziesiątej milimetra.
Na ścianie komunikacyjnej są dwa rzędy. Dolny to sześć gniazd magistral w trzech parach: dwa VE.Bus, dwa VE.Can 1 i dwa VE.Can 2. Górny — gniazdo sieciowe, trzy gniazda VE.Direct, HDMI i trzy USB — producent nie pokazuje go na wprost i dlatego go nie rysujemy. Rysunek z połową gniazd mówiłby, że drugiej połowy nie ma.
Na pokrywie są dwie diody sygnalizacyjne i cztery otwory montażowe.
Rysunku tego urządzenia nie pokazujemy, i to jest świadoma decyzja. Nasz rysownik nie ma jeszcze kształtu dla listwy zaciskowej, a narysowana innym kształtem czytałaby się jako coś, czym nie jest. Wszystkie wymiary są zmierzone i czekają — brakuje kształtu, nie wiedzy.
czego z niego nie odczytamy
- Materiału obudowy — producent nie podaje go w żadnym dokumencie, więc go nie zgadujemy.
- Historii pomiarów — widzimy stan bieżący oraz uzysk od początku doby, nie przebieg.
- Stanu poszczególnych falowników i regulatorów jako osobnych urządzeń — czytamy obraz zbiorczy, który ten sterownik składa.
- Konfiguracji instalacji — świadomie jej nie zbieramy.
spis parametrów z interfejsu kontrolera
Spisu parametrów dla tego modelu jeszcze nie zdjęliśmy. To znaczy tyle, że nie mamy go spisanego z działającego egzemplarza — a nie, że urządzenie niczego nie wystawia. Monitorujemy je; brakuje tu wyłącznie pełnej listy.