Carlo Gavazzi EM24
Carlo Gavazzi · licznik energii trójfazowy, na szynę DIN · EM24
czym to jest
Trójfazowy analizator energii na szynę DIN, szerokości czterech modułów. Obudowa z nylonu PA66 samogasnącego, 90 mm wysokości, masy około 400 g. Szczelność IP50 od frontu i IP20 na zaciskach. Zasilanie z mierzonego napięcia — nie potrzebuje własnego źródła.
Na panelu czołowym nie ma ani jednego gniazda. Jest wyświetlacz ciekłokrystaliczny (trzy wiersze, wysokość znaku 7 mm), drążek do wprowadzania nastaw, pokrętło wyboru stron i czerwona dioda migająca proporcjonalnie do mierzonej energii. Wszystkie przyłącza są na ścianie górnej i dolnej, pod pokrywami z oczkami plombującymi.
Wariant decyduje o tym, czy w ogóle da się go odczytać zdalnie. Oznaczenie składa się z członów, z których jeden opisuje wejścia i wyjścia: E1 to Ethernet z protokołem Modbus TCP/IP, IS to wejścia cyfrowe z RS485, M1 to M-bus, a XX znaczy, że komunikacji nie ma wcale. To nie są różne obudowy, tylko opcje tego samego urządzenia — po wyglądzie się ich nie odróżni.
Istnieją też dwa zakresy pomiarowe: bezpośredni, do 65 A, oraz przez przekładniki prądowe. Drugi ma inną numerację zacisków.
co z niego odczytujemy
Ten licznik jest w tym zestawieniu wyjątkowy pod jednym względem: prawie każdą wielkość podaje osobno dla każdej z trzech faz. Przy sieci trójfazowej to jest różnica między „coś jest nie tak z zasilaniem" a „faza L2 siada".
Napięcie:
- Międzyfazowe — L1-L2, L2-L3, L3-L1 — oraz fazowe na każdej z trzech faz.
- Wartości średnie osobno dla napięć międzyfazowych i fazowych.
- Kolejność faz, podana także słownie. Odwrócona kolejność faz potrafi uszkodzić silnik i jest to jedna z niewielu rzeczy, które widać wyłącznie na liczniku.
Prąd i moc, na każdej fazie z osobna oraz łącznie:
- Prąd na L1, L2 i L3.
- Moc czynna — ta, za którą płacimy.
- Moc bierna — ta, która krąży między siecią a odbiornikiem i obciąża instalację, nie wykonując pracy.
- Moc pozorna — suma geometryczna obu, po której dobiera się przekroje i zabezpieczenia.
- Współczynnik mocy na każdej fazie i łącznie. Spadający współczynnik to sygnał, że instalacja przesyła prąd, z którego nic nie ma — i przy większych odbiorach bywa to pozycja na rachunku.
Energia:
- Energia pobrana i oddana — dwa osobne liczniki, więc instalacja z produkcją własną jest widoczna po obu stronach.
- Energia pobrana osobno na każdej fazie — pokazuje, czy obciążenie jest rozłożone równo.
Częstotliwość sieci oraz pełny zestaw danych o łączu: prędkość, dupleks, liczniki błędów i opadnięć, ocena jakości łącza.
jak rozmieszczone są gniazda
Rysunek pokazuje panel czołowy, bo tylko on jest wymiarowany przez producenta: duże okno wyświetlacza po lewej, a po prawej podpanel z drążkiem u góry i pokrętłem poniżej. Nad wyświetlaczem i pod nim biegną pasma pokryw zaciskowych, każde z oczkiem plombującym.
Zacisków nie rysujemy i nie jest to przeoczenie. Są na ścianie górnej i dolnej, pod pokrywami, a port sieciowy — w wariancie z Ethernetem — na dolnym stopniu obudowy po lewej. Producent nie wymiaruje żadnego z nich; rzut czołowy pokazuje wyłącznie zamknięte pokrywy. Znamy ich liczbę i numerację ze schematów połączeń, ale nie położenie.
czego z niego nie odczytamy
- Położenia zacisków — patrz wyżej. To granica dokumentacji producenta, nie nasza.
- Rozróżnienia, który odbiornik pobiera prąd — licznik mierzy punkt, w którym jest wpięty, a nie to, co wisi za nim.
- Historii pomiarów — widzimy wartości bieżące i liczniki energii narastająco, nie przebieg.
- Konfiguracji — świadomie jej nie zbieramy.
spis parametrów z interfejsu kontrolera
Spisu parametrów dla tego modelu jeszcze nie zdjęliśmy. To znaczy tyle, że nie mamy go spisanego z działającego egzemplarza — a nie, że urządzenie niczego nie wystawia. Monitorujemy je; brakuje tu wyłącznie pełnej listy.